Chodził za mną ten temat już od jakiegoś czasu 😉 Nie wiem za bardzo co z niego wyjdzie, ale mam nadzieję, że zostaniesz ze mną do końca ❤️
Tytuł mówi sam za siebie… Nie ukryłam za nim żadnego zagadnienia z gramatyki, żeby przykuć Twoją uwagę. Większa część tego wpisu będzie opierać się na moich własnych doświadczeniach, ale również – w mniejszej mierze – na doświadczeniach moich uczniów.
Słówka. Już na samą myśl robiło mi się słabo (i nadal robi 😅). W szkole nienawidziłam uczyć się słówek z kartki, po prostu nie znosiłam. Pisałam też maturę z niemieckiego, co wiązało się z jeszcze większą ilością słówek do nauczenia… Teraz uczę się koreańskiego, więc ten (już mniej) znienawidzony przeze mnie proces wkuwania nadal się za mną wlecze. Nie zrozum mnie źle, uwielbiam uczyć się języków. Fascynuje mnie każdy aspekt języka, lubię rozkładać każde zagadnienie na czynniki pierwsze… ale jeśli chodzi o słownictwo… dramat. Całe moje słownictwo (w szkole średniej) opierało się na dziesiątkach przetłumaczonych tekstów piosenek i serialach 🤷🏼♀️
Na szczęście, nie jestem już w szkole i mogę uczyć się tak, jak mi się podoba. Szczerze mówiąc, fakt, że uczeń musi co parę tygodni wkuć (bo inaczej tego nie da się nazwać) ok. trzech stron A4 słówek z kartki, bez podanego kontekstu jest moim zdaniem chore i nie robi nic innego, jak tylko obrzydza naukę.
Co z tego, że ktoś jest w stanie nauczyć się trzech stron słownictwa? Super, ale od razu po napisaniu kartkówki zapomni połowę. Za parę dni zapomni większość i zostanie mu w głowie zaledwie garstka. Nic nie mogę z tym zrobić, że tak to wygląda w szkołach, ALE mogę coś zrobić z nauką osoby, która już ze szkoły wyszła.
Nie da się ukryć, że znajomość języka obcego bez słownictwa jest bezużyteczna. Da się jednak sprawić, że nauka będzie naprawdę przyjemna 😉
Osobom, które nie uczą się już w szkole, a chcą poszerzyć swój słownik polecam następujące ćwiczenia/ praktyki:
- korzystanie z książki i uczenie się z kartki ALE zakreślenie góra parunastu słów, które są potrzebne i wiadomo, że tych słów będę używać – czy w pracy, czy w codziennych sytuacjach; chodzi tu o skupienie się na nauce słów, które są „życiowe” i które będą się utrwalać dlatego, że często ich używam. Warto zadać sobie pytanie „po co język angielski jest mi potrzebny? w jakich sytuacjach chcę się umieć dogadać?” i poszerzać swój słownik w tych tematach właśnie;
- tłumaczenie piosenek, tekstów, wpisów na blogu, artykułów, opowiadań i dosłownie czegokolwiek – nawet ulotek z leków, jeśli potrzebujesz słownictwa medycznego; tutaj skupiam się na umiejscowieniu słowa w kontekście. Słowo na liście jest tylko martwym wyrazem, ale jeśli nauczysz się np. całego zwrotu z użyciem tego słowa, lub zapamiętasz w jakim momencie lub sytuacji dane słowo zostało użyte – istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że to słowo zostanie z Tobą na dłużej (lub na zawsze);
- oglądanie ale i słuchanie seriali, filmów, podcastów, audiobooków i oglądanie Netflixa z napisami; najgorszą rzeczą, jaką możesz sobie zrobić to włączyć dubbing albo lektora 😉 Nawet jeśli wydaje Ci się, że nie nadążasz, albo nie umiesz skupić się na czytaniu i słuchaniu równocześnie, Twój mózg ogarnia o wiele więcej niż Ci się wydaje!
- dla początkujących świetnym pomysłem jest użycie karteczek samoprzylepnych – nalepka na lodówce z napisem fridge, karteczka na lustrze z napisem mirror – niby wydaje się głupie, ale w ten sposób zapamiętujemy o wiele szybciej, niż patrząc na słowo fridge wpisane w podręczniku; dla osób na wyższym poziomie ta sama metoda też jest świetna – chcemy „przenieść” słowa, których się uczymy do naszej przestrzeni, żeby w ciągu dnia rzucić na nie okiem i powtórzyć;
Tak naprawdę sam musisz zastanowić się jaka metoda będzie dla Ciebie najlepsza. Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie, czy jesteś słuchowcem, wzrokowcem, czy może kinestetykiem i dopasuj formy nauki do swoich upodobań. Każdy jest inny i każda osoba uczy się w inny sposób 🙂 Pamiętaj również – niezależnie od tego, co spotkało Cię w szkole – że nauka jest świetną zabawą, a nie przykrym obowiązkiem!
Jeśli spodobał Ci się ten wpis, daj mi o tym znać i udostępnij bloga swoim znajomym 🙂 Gdybyś miał ochotę pouczyć się razem ze mną, zapraszam Cię do kontaktu ❤️








Dodaj komentarz